sobota, 11 czerwca 2022

Pobrudzony Graal 3a

[3a, bo przy przepisywaniu zaległych zapisek notatki się niechronologicznie ułożyły]

Dramatis Personae:

G: Beor - lokalny kowal, operator młota
J: Arev - lokalna chłopka, operator kosy
M: Ailei - lokalna zielarka, operatorka apteczki
C: Czerw - lokalny druid, który wcale nie ma problemu z uzależnieniami.


[to tu zaczęły się problemy z jedzeniem]
M: Jest tu gdzieś kopalnia jedzenia?

[D. na jednym HPku]
J: Może cię wyleczymy?
D: Wszystko jest git, jak będę umierający i złapię koszmar, to będę miał achievment :-D !
J: Coś jest nie tak z tą grą.

G: Złapałem złodzieja za rękę i mu ją urwałem.

[Żeby wejść do miasta trzeba mieć wysoką reputację. D. ma jej sporo, ale robi achievment, więc jest umierający i reszta go litościwie niesie. Ostatecznie uznaliśmy, że w zasadach nie ma reguły, która mówi, że nie można się powołać na reputację umierającej postaci]
M: Proszę Pana, zna Pan te zwłoki? Tak? To proszę nas wpuścić.
 
D: Możecie mnie ciągnąć.
M: Sam sobie obciągaj...

[zbiorowe podejmowanie decyzji]
J: Ale wiecie, że możecie się ze mną kłócić?
D: Po nastu latach małżeństwa dowiaduję się, że jest taki feature?!?!?
Gd: Nie czytałeś FAQ`a.

[oglądając figurki]
J: Czy ty masz niebieską twarz?
D: Nie, laskę.
M: Ja bym z tym poszedł do urologa.

Pobrudzony Graal 4

Dramatis Personae:

G: Beor - lokalny kowal, operator młota
J: Arev - lokalna chłopka, operator kosy
M: Ailei - lokalna zielarka, operatorka apteczki
C: Czerw - lokalny druid, który wcale nie ma problemu z uzależnieniami.


[przegląd ekwipunku]
M: Mam śpiwór, nawoskowany namiot...
G: Ty jesteś chodzący Decathlon!

[z aprowizacją dalej szału niema
J: Mieliście pomysł, żeby iść rabować...
M: Ja byłem przeciw!
J: To nie idź.
M: Ale teraz jestem głodny...

[D. ma dwa HPki, czyli w zasadzie jedną nogą w grobie]
D: W ruinach wieży nic mnie nie powinno zaatakować.
M: Ząb czasu cię ugryzie i umrzesz. 

[G, będąc kowalem, ma specjalnego skilla że może produkować przydatne przedmioty... ale nigdy z niego nie skorzystał] 
D: Mógłbyś w końcu nam coś wystrugać.
G: Np. wariata!

[pojawiła się opcja kupić chowańca - Tajemniczego Borsuka]
G: Pytanie czy go nie musisz codziennie karmić?
J: Borsuk to może po mnie okruszki jeść!




[G. czyta coś ze scenariusza]
G: Jeżeli posiadasz kartę Sekretu 8...
[szybki przejrzenie stołu wykazuje, że jej nie mamy, jest w "banku"]
M: A czyja jest ta gra?
G: Moja, ja ją kupiłem.
M: To posiadasz ten Sekret!!
[D. dopiero przy przepisywaniu niniejszego kfiatka połapał się, że przegapił wyśmienitą okazję na pasjonującą opowieść o tym, jak jest różnica w prawie cywilnym pomiędzy własnością a posiadaniem] 

Pobrudzony Graal 3

Dramatis Personae:
G: Beor - lokalny kowal, operator młota
J: Arev - lokalna chłopka, operator kosy
M: Ailei - lokalna zielarka, operatorka apteczki
C: Czerw - lokalny druid, który wcale nie ma problemu z uzależnieniami.


G: [ma czytać opis ze scenariusza, ale właśnie kończy jeść kabanosa]
J: ... Buforuje się.

[generalnie znaczna część gry to zdobywanie jedzenia, którego ciągle brakuje... nie wiem, może jakoś źle gramy]
J: Musimy zebrać dużo prowiantu, żeby aktywować menhir.
M: Nie mów głodnemu o jedzeniu.

[G, specjalista od walki wręcz, trafił dyplomatyczne spotkanie 4 levelu, czyli najtrudniejsze]
G: O kurna.
J: Berserker próbuje dyplomacji...
G: OK, jednak będę się bił.

[bicie się też nie szczególnie idzie]
J: To może jednak wolisz dyplomację? Chyba masz za mały młot
G: To może jednak spróbuję dyplomację.

G: [czyta opis akcji na karcie dyplomacji]: "Graj na zwłokę"
J: Graj na zwłoki. To potrafisz!

[Czerw ma taką wadę, że każdej nocy ma 50% na koszmar]
D: Znowu mam koszmar. Było nie jeść przed spaniem.
M: Koty ci to powiedzą, karma wraca.

G: Jak jestem wyczerpany, to dostanę ranę.
J: Taki ranny ptaszek jesteś.

sobota, 4 czerwca 2022

Pobrudzony Graal 2

Dramatis personae:

G: Beor - lokalny kowal, operator młota 
J: Arev - lokalna chłopka, operator kosy
M: Ailei - lokalna zielarka, operator apteczki
C: Czerw - lokalny druid, który wcale nie ma problemu z uzależnieniami.




G: 3... dodać 4....
J ... zwykle 7

C: Miałem odrzucić rękę (kart).
M: To brzmi jak coś z Cyberpunka...

[spotkanie losowe]
G: O fuck...
J: Co cię zaatakowało?
G: Gorzej, rozmawiać trzeba... To jest 3 levelu karta [z 4 możliwych, czyli trudna]
J: Musisz dwa razy rozmawiać.

G: Potrzebny mi status "Wiatry Dziwu"
J: Mogę przygotować fasolkę...
M: O Boże, tylko nie jemu!

[na koniec posiedzenia robimy zapis stanu gry]
G: Zrobiłeś zdjęcie?
C: Swojego tak.
G: Nie musiałem tego wiedzieć. 

[aktywacja magicznego menhira]
J: Jak ja jestem, to koszt magii o jeden wyższy.
M: Jesteś Mugolem!

G: O, nowy potwór w pudełku





G: Niech jeden czyta [opisy w scenariuszu] a drugi notuje. Można wybrać głos lektora.
J: Ja wybieram Hołowczyca!

J: Ja jestem z tych, co przyjmują każdego questa, nawet z szukaniem patelni!

G: Chwyt zapaśniczy?
J: Jeleń odda się na za paśnik. 

sobota, 7 maja 2022

Pobrudzony Graal, część I

Po krótkiej, ledwie 7 letniej przerwie, jest mi niezmiernie miło zapodać trochę tekstów z posiedzenia nad polską edycją Tainted Grail.



Dramatis personae:

G: Beor - lokalny kowal, operator młota 
J: Arev - lokalny chłop, operator kosy
M: Ailei - lokalna zielarka, operator apteczki
C: Czerw - lokalny druid, który wcale nie ma problemu z uzależnieniami.

[W odwiedzonej lokacji są wielkie, wbite w ziemię miecze, na które można się wspiąć. A jak się można wspiąć, to pewnie można i spaść, więc...]
M: To że jestem lekarzem to nie znaczy, że muszę być nadziany.

[Scenariusz] Czujecie się, jakby ktoś próbował wam wyrwać ręce i nogi.
M: Albo jak po podróży PKP Intercity.

G: Znaleźliśmy kolonię maskonurów!
J: Puffinsy nas atakują!!

[Trzeba coś naściemniać]
M: Ja jestem znajomym Piaska, a on ma paszport Polsatu!

G: Dobrze, że walka na druida nie trafiła.
C: Przecież ja się świetnie biję!
J: Tak, ale ty przy tym więcej krwawisz.

[trzeba coś zapłacić żeby aktywować Menhir (nie mylić z Menihirem)]
G: My 8 kosztowości nie naruchamy...
M: Populacja biedaków zwiększa się.


[walka]
G: Zagram atak "chwyt zapaśnika"!
M: Czyli chwytasz za paśnik?


niedziela, 12 lipca 2015

Misja w tropikach

Dramatis personae:
M: "Etopczyk" - Fixer/Heavy
J: "Helga" - Gunman/Shade
C: major "Gajowy" - Shade/Grifter

System: Wilderness of Mirrors.



J: Zważywszy na to, że na przekąski jest melon, arbuz i woda kokosowa, to ja poproszę misję w tropikach

Misja: odbijamy księgowego Al-Kaidy porwanego przez Somalijskich piratów

Gd: Mają dużo kałaszów i tresowanych surikatek

Gd: Tam nie będzie co łamać, bo nie mają elektroniki.
J: Co 5 metrów stoi Murzyn z kałaszem. Murzynó1) można łamać

Gd: Patrzysz za bardzo geometrycznie. Środek może być z brzegu.

C: Helloł! My biali jesteśmy!
Gd: Co ty pasty do butów nie masz?

Gd: C zrobić, żeby Amerykanie to zbombardowali?
J: Powiem im, że tam jest ropa.

Gd: Biała kobieta namówi czarnego wodza
...
C: A mamy plan B?
J: Biały mężczyzna namówi czarnego wodza.

J: Ja idę na L4
Gd: To jakaś nowa wyrzutnia rakiet?
MG: Zabrakło numerów u lekarza, zwolnienia nie będzie.
Gd: Są na 2020

C: My musimy się skupić na przygotowaniu do misji. Jest wódka?

[wolny wieczór w Mog.] 
J: Ja czyściłam broń
C: Ja piłem wódkę
MG: I pamiętaj, że co się dzieje w Mogadiszu zostaje w Mogadiszu.

[gdzieś pod Mogadiszem lokalna bojówka robi kontrole drogową.
C: My jedziemy do Pana Mabutu [krytyczny sukces testu perswazji] Oddaje nam całą swoją broń.

Gd: Taką baraninę zrobiłem, ze mózg staje, a pała nie.

Gd: Pizdy jesteśmy nie konfidenci.

J: Ten nalot amerykańskich dronów miał być o 17 tej czasu lokalnego, czy USA?

[a może by oporną kłódkę przestrzelić?]
MG: Kłódka nie tylko nie odpowiada ogniem, ale i nie robi uników.

[trzeba ciągnąć rannego księgowego Al-Kaidy, bo jedną kostkę skręcił, a w drugą dostał postrzał z amerykańskiego drona]
MG: C. wyszło, a J. dysk wyszedł.

[Gd. właśnie zestrzelił nadgorliwego amerykańskiego drona]
Gd: To za wizy skurwysynu!

[tylko jak się wytłumaczyć sojusznikowi z tego zestrzelonego drona?]
Gd: Nasz M. zadzwoni do ichniego M.

MG: Macierewicz???? 

wtorek, 5 maja 2015

My name is Bond. WielBłąd

Dramatis personae:
M: "Etopczyk" - Fixer/Heavy
J: "Helga" - Gunman/Shade
C: major "Gajowy" - Shade/Grifter

System: Wilderness of Mirrors.
Misja: Odzyskać oryginalne czarne skrzynki z Tupolewa skradzione przez rosyjski wywiad



M: Jestem ciężki, ale to nie o to chodzi. Będę Pinki i Mózg w jednym.

M: Możesz zabić kogoś raz na misję z broni palnej z odległości 15km. Trafiasz między oczy.
MG: Zza winkla

M: Już miałem plan. J strzela do Putina, a ja w tym czasie własnoręcznie przepycham wrak Tupolewa za naszą granicę.

C: Jestem z SKW, ale nie pamiętam co ten skrót znaczy.

M: Tam jest Specnaz.
J: To ja idę na L4.

M: Specnaz na pewno ma psy. Jak je obejść?
J: Strzałki usypiające.
C: Kot.

J: Czyli musimy się wkraść do środka, wykraść na zewnątrz i wkraść z powrotem?

M: Czarna skrzynka z Tupolewa to jest taki magnetofon szpulowy z lat `50tych, tak?

M: Jak będziesz spieprzał helikopterem, to uważaj na MiGi.

MG: Przed odlotem z Polski spotkaliście się z kontrolerem z Agencji.
M: Dobrze, że nie z biskupem.

MG: Byłeś cichy jak powiew wiatru.
M: Grunt, żeby ten powiew nie nastąpił jak będziemy wszyscy siedzieli w ciężarówce.

J: Ty idioto!! Ale mówię to cicho.

J: Na co teraz granat?
M: A coś bym sobie wysadził.

M: [uruchamia śmigłowiec] I głowy nisko!
MG: Mi 24 oświetlił was radarem.
C: Użyj Shade`a

MG: To wyjaśnij mi teraz jak kulą z pistoletu przebiłeś szybę pancerną owiewki kokpitu Mi 24
J: Tak jak zawsze w tych filmach...
M: ... bo jest lato, więc mieli pootwierane lufciki wentylacyjne.

[coś się zepsuło w silniku]
MG: Poszedł pasek klinowy.
M: J, wyskakuj z rajstop!

[w trakcie odwrotu po wykonaniu misji trzeba było porzucić ciężarówkę i ukraść helikopter*]
MG: Dostaliście zjebkę za zgubienie służbowej ciężarówki.
J: Ale my bardzo dokładnie wiemy gdzie ona jest.

----------------------------------------------------------------------------------------------
* - helikopter dla niepoznaki w trakcie odwrotu utopił się w jeziorze gdzieś na Kaukazie...